ProfileSkuteczna pomoc Fundacji "Pan Władek".

Szczegóły można zobaczyć tutaj


Numer konta: 53 1160 2202 0000 0000 5069 9907
 
Najbardziej aktualne wiadomości z działalności są na FACEBOOK
 
  • 27 i 29 grudnia ponownie korzystamy z uprzejmości Pana Roberta i promujemy dalszą zbiórkę żywności. Dobrze mieć takich przyjaciół.
  • 24 grudnia promujemy naszą zbiórkę żywności w Radiu Gdańsk. Robert Kantereit dziennikarz z SERCEM podchodzi do naszych spraw. Mówimy o dalszych planach. A chcemy wspólnie z SIECIĄ 34 w "naszych" sklepach cyklicznie przez jeden "weekend" w miesiącu dalej zbierać.
  • 20 i 21 grudnia odwiedzamy naszych przyjaciół. Jesteśmy w Brzeźnie i w Sobieszewie. W Gdańsku duża zima. Nie docieramy do Mierzeszyna i Warcza. Wieczorem w Radiu Gdańsk dzięki Panu Włodkowi Raszkiewiczowi opowiadamy o naszej działalności, o zbiórce żywności o planach na przyszły rok.
  • 18 grudnia odbieramy od Pani Bożenki (Przyjaciela Fundacji) trzy kartony czasopism dla Dzieci. Dostajemy też dwie kanapy i wersalkę.
  • 15 grudnia dostajemy 5 worków zabawek. Zbierały je Dzieci w Zespole Szkół nr. 6 przy ul. Głębokiej w Gdańsku. Przed Świętami się to przyda. dwa worki pluszowych zabawek wypiorą dla naszych podopiecznych Siostry Palotynki z Sobieszewa.
  • 14 grudnia jesteśmy w Gdańskim Dworze Artusa na rozdaniu nagród Wojewody Gdańskiego oraz marszałka Województwa Pomorskiego. Tak bardzo przydałoby się nam trochę grosza na remont ciężarówki. Niestety. Poznaliśmy nowego Wojewodę, może to czymś pożytecznym zaowocuje.
  • 12 i 13 grudnia poszukujemy wielodzietnej rodziny w Sopocie. Ktoś wgrał nam na sekretarkę informację o siedmiorgu Dzieciach , którym zmarła matka a "ojciec poszedł w kurs". Dwudniowe poszukiwania nie dały rezultatu. Może ktoś z nas zakpił. Ciężarówka dalej nie chodzi.
  • 9 i 10 grudnia jesteśmy na zakończeniu czwartej edycji Konkursu na Społecznika Roku Fundacji SOS. Jest już nas tych którzy zostali Laureatami 28 z całego kraju. Postanowiliśmy założyć Stowarzyszenie Społeczników SOS.
  • 9 grudnia odbyła się na Zameku w Gniewie impreza "MIKOŁAJ DLA KAŻDEGO". Jednym z głównych sponsorów był "RABAT POMORZE" W programie: konkursy wystepy zespołów muzycznych, pokazy walk rycerskich.
  • 8 grudnia Pan Andrzej Raduński nagrywa program dla Panoramy Gdańskiej z podziału żywności w Warczu i Zaskoczynie. Bardzo ładnie to wyglądało.
  • 7 grudnia odbieramy od Firmy Kosmetycznej "FARMIX" kolejną dostawę kosmetyków dla DZIECI. Spotykamy się również z naszą kadrą kolonijną.
  • 6 grudnia Św.Mikołaja. Nasz pracuje intensywnie u P. Heleny na Przeróbce. Odbieramy kolejną dostawę czasopism dla Dzieci i Młodzieży. Pani Bożenka dba o naszych podopiecznych.
  • 3 grudnia wieczorem pomagamy Pani Prabuckiej w przygotowaniu paczek mikołajkowych. Wielu na tym naszym świecie mogło by się wiele nauczyć od Pani Heleny.
  • 2 grudnia Wirtualna Polska zamieszcza informację o naszej akcji. Bardzo nas to cieszy. Znalazło się to na stronach SOS.
  • 1 grudnia rozpoczeliśmy ŚWIĄTECZNĄ ZBIÓRKĘ ŻYWNOŚCI". Organizujemy ją wspólnie z Firmą "RABAT POMORZE" która zarządza siecią sklepów z 100% polskim kapitałem "SIEĆ 34". W 19 wybranych sklepach będą stały kosze do których będzie mozna składać ofiarowaną żywnosć. Rano spotykaliśmy się w telewizyjnym programie "Dzień Dobry tu Gdańsk" gdzie zostaliśmy zaproszeni przez Pana Tomasza Żółtowskiego.
  • 23 i 24 listopada wyjeżdżamy na dwa dni z Grupą Dzieci ze Szkoły nr.20 w Gdańsku oraz z Dziećmi z Mierzeszyna na wycieczkę do Wilcząt. Są to Dzieci z szóstej klasy. W programie było spotkanie z ludowym rzeźbiarzem, malarką oraz panią robiącą kwiaty z bibułki. Wieczorem tańczyliśmy na dyskotece. Drugiego dnia wybraliśmy się na leśna wycieczkę. Zobaczyliśmy gdzie żyją bobry, gdzie mają gniazda orliki. Poznaliśmy piękną legendę tamtych terenów, zobaczyliśmy miejsca gdzie były Kurchany i stare Siedliska. Późną jesienią wycieczka może być też bardzo przyjemna.
  • 17 listopada dogadujemy planowaną akcję zbiórki żywności którą będziemy organizować w grudniu. Zbiórka będzie przeprowadzona współnie z Firmą "RABAT POMORZE", http://www.rabatpomorze.pl/ która zarządza siecią sklepów "SIEĆ 34". Mamy nadzieję że wspólne wysiłki, przyniosą pożądane efekty i nakarmimy wiele głodnych Dzieci. Ciężarówka nadal nie sprawna.
  • 16 listopada odbieramy trzy kartony czasopism dla Dzieci. Ciężarówka dalej nie chodzi.
  • 12 listopada nawala nam kolejny raz w ostatnim czasie ciężarówka. Pomagamy matce z szóstką Dzieci. Ucieka od pijaka z jednej z pod gdańskich wsi. Mamy nadzieję że w nowym miejscy jakoś ułożą sobie życie.
  • 10 i 11 listopada jesteśmy w Krakowie na zakończeniu konkursu PRO PUBLICO BONO. ZAKWALIFIKOWANIE SIĘ DO PÓŁFINAŁU jest sukcesem tego co robimy. Spotykamy tam wielu społeczników którzy poświęcają wiele czasu dla dobra innych. Warto wymienić doświatczenia z innymi.
  • 7 listopada otrzymujemy wiadomość o zakwalifikowaniu się naszej Fundacji do półfinału konkursu "PRO PUBLICO BONO". Jest to konkurs na najlepszą inicjatywę społeczną. Przewodniczącym kapituły konkusu jest Rzecznik Praw Obywatelskich Prof.dr Andrzej Zoll.
  • 5 listopada otrzymujemy od naszej zaprzyjaźnionej firmy wyposażenie biura. Przy okazji rodziału bananów zawozimy to do Zespołu Szkół nr.6. Jest to szafa trzy szafki trzy biurka i szafeczka. Późnym wieczorem psuje się nasza ciężarówka.
  • 30 października zbieramy trochę odzieży. Dostajemy też telewizor i radio. Jest też trochę pościeli.
  • 27 października dostajemy okna i telewizor. Pojechaliśmy z tym na wieś.
  • 25 października naprawiamy naszą ciężarówkę. Zbieramy trochę mebli, lodówkę i pralkę. Dostajemy też troche odzieży. Do tego jest trochę żywności. Trafia to bardzo szybko do potrzebujących.
  • 23 października odwiedzamy nasze bardzo zaprzyjaźnione Gimnazjum w Warczu. Uczestniczymy w bardzo uroczystym apelu na którym otrzymujemy podziękowanie za PRZYJAŹŃ. Jest nam bardzo bardzo miło i przyjemnie.
  • 22 października odbieramy Dziecięce czasopisma dla naszych podopiecznych. Zabierzemy je na wieś.
  • 18 i 19 października udało się naprawić naszą ciężarówkę. Mamy trochę mebli, telewizor i okna. Dostaliśmy też od przyjaciół trochę odzieży. Trafia to do naszych podopiecznych.
  • 8 października odstawiamy naszą uszkodzoną ciężarówkę na warsztat. Dobrzy ludzie pomogli. To jest niestety już grat. Chyba się jeszcze uda naprawić. Trzeba wymienić uszczelki pod głowicą. NIESTETY. Po naprawie nie chce palić. Walczymy dalej.
  • 5 października próbujemy przewiść naszą ciężarówkę do warsztatu. To jest wielki problem. Nie udało się. Dostajemy dwa duże kartony czasopism dla Dzieci i Młodzieży które trafiają do naszych podopiecznych.
  • 4 października w czasie rozwożenia bananów ciężarówka została w "polu". To kolejny raz. Zatarł się silnik ale puścił. Trzeba wymienić uszczelkę pod głowicą. Może wystarczy.
  • 21-25 września kolejny raz mamy popsutą ciężarówkę. To jest coraz większy nasz problem. Udało się jeszcze raz naprawić. Ciekawe na jak długo.
  • 20 września zgłaszamy prowadzony przez nas "DZIECIĘCY BANK ŻYWNOŚCI" do konkursu "PRO PUBLIKO BONO" który organizowany jest pod patronatem Premiera RP. Jest to konkurs dla Organizacji Pozarządowych które działają na rzecz społeczności lokalnej.
  • 15 i 16 września jesteśmy na południu Polski. Odwiedzamy Ks.Piotra w Dąbrowie Górniczej, który Był z Dziećmi w Gdańsku w lipcu. Wspomnienia, wspomnienia no i oczywiście plany na przyszły rok. Następnie jesteśmy w Częstochowie.
  • 12 września zbieramy trochę mebli. Przewozimy to sami. Przekazujemy też komputer dla rodziny której się napewno przyda. Odbieramy trzy kartony czasopism dla Dzieci.
  • 7 września odwiedzamy Dom Dziecka w Sopocie. Wspominamy lato i już myślimy o następnym.
  • 3 września mamy problem, to rozpoczęcie roku szkolnego. Nie mamy szans na to aby być wszędzie tam gdzie byśmy chcieli. Ale dzielimy sie i odwiedzamy niektórych przyjaciół.
  • 31 sierpnia zwijamy bazę noclegową w Gdańsku Brzeźnie. Trzeba oddać łóżka i koce i wyprać pościel. Udało się. Niestety wieczorem nawala nam ciężarówka. My dostaliśmy żywność, więc trzeba bardzo, bardzo intensywnie główkować jak ją naprawić.
  • 30 sierpnia wracamy do domu. Dwa tygodnie napewno pozostaną w pamięci. Pan Mariusz nasz kierowca jeździ pewnie i bardzo bezpiecznie. Około 19 jesteśmy w domu. Miesiąc naszego urlopu minął bardzo szybko.
  • 29 sierpnia jedziemy do Kopalni Węgla Kamiennego w Nowej Rudzie. To jest już muzeum. Bardzo ciekawe. Następnie odwiedzamy Muzeum Kopalnię Złota w Złotym Stoku, a wieczorem dyskoteka.
  • 28 sierpnia wybieramy się do Czech. Zwiedzamy ZOO SAFARI w Dvur Kralove. Spędzamy tam dużo czasu. Warto tam popatrzeć jak żyją zwierzęta prawie na wolności. Potem jeszcze małe zakupy w Nachodzie i wieczorem dyskoteka
  • 27 sierpnia jedziemy do Oleśnicy w Czechach. Jest to miejscowość z którą podpisaliśmy porozumienie o współpracy. Zwiedzamy i oglądamy szkołę. W drodze powrotnej Nachod. Wieczorem prezentacja programów przygotowanych przez poszczególne pokoje.
  • 26 sierpnia Niedziela. Rano Msza Święta. Następnie kąpiel i plażowanie, a wieczorem pokaz kolorowej fontany w Dusznikach.
  • 25 sierpnia zabieramy do nas jedno z Dzieci powodzian z Gdańska. Następnie jedziemy do Polkowic do Aqva Parku. Cudowna zabawa z wodą przez przeszło dwie godziny. Szkoda że nie ma takich atrakcji w Gdańsku.
  • 24 sierpnia mamy zaproszenie do Huty Szkła w Szczytnej. To bardzo stary zakład, a produkuje cudowne kryształy. Dla wielu z nas to nie wiarygodne co można wydmuchać z ciekłej masy szklanej. Następnie basen w Kudowie Szopka ruchoma w Czermnej i Kaplica Czaszek.
  • 23 sierpnia od rana jest piękna pogoda, więc my na basen. W Lewinie w basenie wymieniono wodę, jest czysta, ale bardzo zimna nam to nie przeszkadza. Po południu konkurs na najlepszą zabawę przy ognisku. Wieczorem tańczymy.
  • 22 sierpnia jedziemy od rana do Skalnego Miasta. Niestety nie całą grupą. Nie wszystkie Dzieci mają paszporty. One jadą do Kłodzka na Twierdzę. Cały dzień Dzieci zbierają nazwy lodów. Wygrywa Andrzej który ma 124 różne nazwy. Piłka do kosza w nagrodę.
  • 21 sierpnia wybieramy się na wycieczkę do Szczytnej. Zdobywamy Szczytnik, a następnie wędrujemy do Polanicy. Po południu basen w Kudowie, a wieczorem tańczymy.
  • 20 sierpnia to już poniedziałek który spędzamy w Nachodzie. Pierwsze zakupy, wizyta na zamku. Część Dzieci niestety nie ma paszportów więc jedzie na wycieczkę do Kłodzka. Po powrocie bardzo szybko na basen do Kudowy. To coś nowego. Wieczorem wspólna dyskoteka z grupą Dzieci z Wołomina i Legnicy.
  • 19 sierpnia rano do Kościoła na Msze Św. Następnie intensywnie przygotowujemy sie do spotkania z Violettą Villas. Pływamy w basenie. Niestety gwiazda nas zawiodła. (podobno w poniedziałek). Wieczorem wypad do Wambierzyc na Apel i iluminacje.
  • 18 sierpnia korzystamy z pięknej pogody i pływamy w basenie. To jest dobre na 40 stopniowe upały. Po południu jedziemy i zdobywamy Szczeliniec Wielki. Wieczorem dyskoteka. Czytam pocztę internetową i opadają mi ręce.
  • 17 sierpnia pierwszy dzień kolonii spędzamy na basenie kąpielowym w Lewinie. Nastepnie spacer po okolicy i wyjazd na kolorową fontannę do Polanicy.
  • 16 sierpnia zaczyna się drugi turnus. Pożegnanie w Gdańsku z rodzicami. Znowu łzy. Ruszamy i przez Licheń tak jak poprzednio jedziemy do Lewina Kłodzkiego. Czekają tam na nas Państwo Marylka i Jerzy Cierczek. Przed nami kolejne dwa tygodnie.
  • 15 sierpnia wracamy do domu. Autokar kierowany przez pana Mariusza sprawuje się nienagannie. W Gdansku jesteśmy około 20.00. Odstawiamy Dzieci do rodziców i Domu Dziecka w Sopocie.
  • 14 sierpnia wcześnie rano bo około 7 żegnamy sie z grupą Dzieci ze Szczecina. Wracają do domu. Łzy szczególnie Justyny leją się strumieniem. Szkoda, że dzień wcześniej. Szkoda że Firma która je nam zostawiła przez dwa tygodnie nie dała znaku życia. A my na basen do Hradec Kralove i na nasz w Lewinie. Jeszcze tylko wręczenie upominków dyplomów nagród i na pożegnalną dyskotekę. Pakowanie i do spania. Rano trzeba wstać.
  • 13 sierpnia poniedziałek spędzamy w Nachodzie. Wydajemy ostatnie pieniądze.Od i do granicy idziemy pieszo.Wieczorem żegnamy się z grupą Dzieci ze Szczecina. Małe pamiatkowe dyplomy ,drobne upominki i czas na pożegnalną dyskotekę
  • 12 sierpnia Ta niedziela jest dla Ciebie. To tytuł jednej z ulubionych piosrenek. Rano bierzemy udział we Mszy Św. Następnie jedziemy do Złotego Stoku do Kopalni Złota. Pani Dyrektor Ela Szumska osobiście oprowadza nas po "swojej" kopalni. Warto tam było jechać. Wielu ludzi w naszym kraju zajmujących się turystyką powinno sobie wziąć do serca słowa Pani Eli Która na pytanie czy w kopalni jest złoto odpowiedziała. NASZYM ZŁOTEM SĄ TURYŚCI. Wieczorem Fontanna w Dusznikach, a potem jeszcze jak zwykle.
  • 11 sierpnia sobota to bardzo intensywny dzień. Rano zdobywamy Zieleniec na którym próbujemy sił jazdy na nartach. Oczywiście na sucho. Nastepnie zwiedzamy Polanicę a następnie zdobywamy Szczeliniec Wielki. Nowa trasa na tej pięknej górze jest super. Wieczorem oczywiście zgodnie z życzeniem Dzieci dyskoteka.
  • 10 sierpnia to całodniowa wycieczka do Pragi. O ho ho co to było i co tam widzieliśmy? Metro, centrum, stare miasto to atrakcje które pozostaną na długo w pamięci.
  • 9 sierpnia odwiedziliśmy zaprzyjaźnioną szkołę w Lewinie. Jest tam bardzo ładne muzeum przygotowane przez miejscowe Dzieci.Są tam zdjęcia , artykuły z gazet i Kroniki Szkoły. O nas też tam jest. Po południu basen, nastepnie wybory Miss i Mistera kolonii.Wieczorem oczywiście dyskoteka.
  • 8 sierpnia od rana zbieramy się na wyjazd do Czeskiego Raju (SKALNE MIASTO). Spedzamy tam cały dzień. Formy skalne przybierają tak wspaniałe kształty, że zapierają dech w piersi. Kazdy może wykazać się swoją wyobraźnią. Po kilku latach odkryliśmy cudowne jeziorko z turkusową wodą. W drodze powrotnej zatrzymalismy się w Nachodzie, gdzie szaleliśmy na karuzelach w "Wesołym Miasteczku". Wieczorem zgodnie z życzeniem Dzieci DYSKOTEKA.
  • 7 sierpnia pojechaliśmy pociągiem do Dusznik Zdroju. Trasa prowadziła piękną okolicą, wieloma zakrętami, tunelami i starodawnymi wiaduktami. Zwiedziliśmy to uzdrowiskowe miasteczko. Naszymi talentami muzycznymi wywołaliśmy mieszane uczucia od gromkich braw do jajek włącznie. Po południu kąpielowe szaleństwa na basenie były kolejnym powodem do radości. Wieczorem na życzenie Solenizantek - małej i dużej Dorotki tańczyliśmy na dyskotece.
  • 6 sierpnia wybraliśmy się na HOMOLE. To takie ładne wzniesienie na którym pozostały ruiny starego zamku. Szukamy ,ale bezskutecznie skarbu. Dochodzimy do wniosku że skarb jest tam gdzie serce. Robimy około 16 km. Po południu basen, konkurs dziwnych kroków, a wieczorem dyskoteka, która wygrała z ogniskiem.
  • 5 sierpnia Niedziela rano idziemy do Kościoła. Nastepnie krótki spacer nad zalew.Wycieczka autokarem po Kotlinie. Przez okna autokaru oglądamy Szczeliniec Wielki i nie tylko. Następnie oczywiście basen a wieczorem wycieczka do Sanktuarium Matki Bożej w Wambierzycach.
  • 4 sierpnia dzień bez słońca. Idziemy na wycieczkę po Lewinie Kłodzkim. Spotykamy wielu znajomych.My tu jesteśmy już trzeci rok.Jedziemy na wycieczkę do Dusznik. Wieczorem oczywiście dyskoteka. Są już pierwsze przyjaźnie, z miejscowymi też.
  • 3 sierpnia wycieczka do Czech. Jedziemy do Hradec Kralove na basen. Super miejsce, spędzamy tam piękne chwile. Rura i fale wodne to super atrakcja. Wieczorem jedziemy do Polanicy na pokaz fontanny. Powitalismy też grupę młodzieży z Łodzi z Ojcem Mirkiem Niewęgłowskim z Łodzi.
  • 2 sierpnia jesteśmy już w Lewinie Kłodzkim. Pogoda jest super. Prawie cały dzień spędzamy na basenie. Jest super. Wieczorem oczywiście dyskoteka. Przygarniamy 12 DZIECI ze Szczecina i nie tylko i jest już nas 59. Do Gdańska docierają Dzieci z Domu Dziecka w Szymonowie. Będą w naszej bazie przez 18 dni.
  • 1 sierpnia pakujemy manatki zabieramy DZIECI i ruszamy do Lewina Kłodzkiego. Jedziemy autobusem , a jest nas 47 osób. Nasz kierowca Pan Mariusz wiele lat jeździł na TIRach więc jest to przyjemność z nim jechać. Po drodze zbaczamy z trasy do Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w LICHENIU.Docieramy po północy. Szybko idziemy spać.
  • 30 lipca żegnamy zaprzyjaźnioną grupę Młodzieży z południa Polski. Boją się powodzi. Wracają jednak do domu.
  • 26 lipca przewozimy trochę rzeczy przydatnych w gospodarstwie domowym po powodzi.Wieczorem jesteśmy na Dworcu PKP gdzie żegnamy się z DZIEĆMI z południa polski. Jeszcze trzeba zabrać pościel do prania.W sierpniu przyjadą Dzieci do Gdanska z Domu Dziecka w Szymonowie. W międzyczasie P.Marysia doznaje kontuzji prawej ręki.Trzeba skorzystać z pomocy Szpitala. Kończy się na dużym opatrunku.Całe szczęście. Dostajemy trzy kartony czasopism dla Dzieci. To się napewno przyda.
  • 25 lipca rano ponownie pływamy statkiem "Bożeną" z Firmy portowej WUŻ. Zabraliśmy DZIECI ze Śląska. Nie pada a Port Gdanski i Stocznie to ciekawe miejsca które warto zobaczyć i to jeszcze od strony wody. Po południu jedziemy z grupą Dzieci do Dziemian na Kaszuby.
  • 21 lipca w podziękowaniu za pracę na rzecz powodzian zabieramy grupę (liczy prawie (80 osób) młodzieży z Krakowa która wypoczywa w Gdańsku na wycieczkę po porcie gdańskim.Pływamy "Bożeną" statkiem Firmy portowej "WUŻ".Potem wspólne zwiedzanie starego miasta.Niestety częściowe bo mamy zajęcie przy bananach.
  • 19 lipca dopinamy letni wypoczynek dla DZIECI.Jedziemy do Lewina Kłodzkiego.Wszystko zapinamy na ostatni guzik.
  • 18 lipca rozpoczynamy akcję pomocy dla pracowników firm z terenu portu gdańskiego poszkodowanych w powodzi.Pocztą elektroniczną przygotowaliśmy ogłoszenie.Są już pierwsze zgłoszenia potrzebujących i chętnych do pomocy. Wieczorem zgłosiły sie do nas telefonicznie rodziny z opolskiego którym pomagaliśmy po powodzi w 97 roku.Chcą pomóc ale bezpośrednio.Z własnego doświadczenia nie dowierzają żadnym państwowym instytucjom.
  • 17 lipca jesteśmy wieczorem w Domu Dziecka w Gdyni Demptowie.Zabieramy z tego Domu Dzieci w sierpniu na kolonię w Kotlinę Kłodzką.Snujemy plany na przyszłość.Może coś dobrego z tego wyjdzie.
  • 14 lipca pracujemy przy dystrybucji żywności dla powodzian. Docieramy do jednej z kuchni na co dzień wydającą posiłki dla bezdomnych. Wchodzę żartobliwie z pytaniem czy nakarmią głodnego? NIE Może chociaż zupę? NIE Może chociaż kromkę chleba. NIE. A ja wam przywiozłem żywność (około 2000zł.). Przykre,przykre i jeszcze raz przykre.
  • 12 lipca po prawie 5 godz. opóźnienia pociągu dotarła druga grupa z południa na kolonię.Mieli dojechać do Gdańska potem do Tczewa a wylądowali w Gdyni.Jechali przez Kościerzynę.To przez wielką wodę w Gdańsku.Pan Wawrzyk Niesłony z Panem Fordońskim Edkiem i Konradem Grzesiem z Firmy Port Gdański Eksploatacjia naprawili ciężarówkę.Awaria była bardzo poważna.W sobotę i niedzielę chcemy zbierać wszystko dla powodzian na naszym osiedlu.
  • 11 lipca wymiana pościeli i generalne sprzątanie.W nocy przyjeżdża nowa grupa.Trzeba ich prawdopodobnie odebrać z Tczewa.
  • 10 lipca niestety wyjazd do domu.Pociągi ze względu na zalany Dworzec Główny w Gdańsku nie kursują. Jedziemy do Gdyni a dalej pociągiem drogą okrężną przez Kościerzynę do Katowic.Wszystko sie udało.Pożegnaniom nie było końca.Do zobaczenia za rok.
  • 9 lipca to wieczorna AGAPA.W Gdańsku powódź.Dzieciom w Brzeźnie nic nie groziło.Na dyskotece bawiły się dobrze.Popsuła sie nam ciężarówka(rozsypało się łożysko na wale)
  • 8 lipca wycieczka do Gdyni.Dar Pomorza i Błyskawica to bardzo ciekawe Muzea. Historia na żywo jest najlepszą lekcją.Wieczorem jest "chrzest morski".Jest Neptun z żoną Prozerpiną.Jest fryzjer i lekarz.Jest super zabawa.Są certyfikaty.
  • 7 lipca Wybieramy się na wycieczkę na Kaszuby.Wieża widokowa w Wierzycy przy dobrej pogodzie to jest frajda.Kąpiel w Gołuńskim jeziorze zwiedzenie Skansenu we Wdzydzach,jeszcze raz kąpiel i niestety czas wracać.
  • 6 lipca jedziemy z Dziećmi do Matemblewa do Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej.
  • 4 lipca załatwiamy autokar i DZIECI jadą do Zamku Krzyżackiego w Malborku.Dla wielu kontakt z taką budowlą to wrażenia które pozostaną po wakacjach na całe zycie.Ogrom zamku ,zbroje i zakamarki robią wrażenie. Odbieramy cztery kartony różnych wydawnictw dla Dzieci.
  • 3 lipca podstawiamy autokar i wysyłamy DZIECI do Katedry w Oliwie oraz do ZOO.Sami spotykamy się z przedstawicielami Domu Dziecka w Tczewie Szymonowie oraz Centrum Pomocy Dziecku i Rodzinie.Mamy dla nich (owoce).
  • 2 lipca po dniu na plaży wieczorem jest ognisko,kiełbasa gry i zabawy.Na ognisko DZIECI zostały zaproszone przez Ojców Franciszkanów z Nowego Portu.Bawimy sie wszyscy wyśmienicie.
  • 1 lipca pada deszcz więc zawody sportowe w sali gimnastycznej.Piłka nożna i siatkowa.
  • 30 czerwca zabieramy Dzieci na długi spacer.Następnie zwiedzamy statkiem WUŻu "BOŻENA" Port Gdański.Cudowna pogoda na Zatoce.Jest super.Lekcja historii na Westerplatte,wspólny obiad i na plażę.Wieczorem podchody.
  • 26 czerwca przyjechała pierwsza grupa 56 DZIECI do Gdańska. Są to Dzieci z Sosnowca. Spędzą nad morzem dwa tygodnie. Wreszcie jest w miarę ładna pogoda. Planujemy Trójmiasto,Malbork,Wdzydze,Hel i coś tam jeszcze.
  • 24 czerwca w południe jesteśmy na poświęceniu Sztandaru NSZZ "SOLIDARNOŚĆ" Portu Gdańskiego. Jest to organizacja która od czasu do czasu wspomaga nas w naszej działalności. Popołudnie i wieczór spędzamy w Szymonowie razem z Dziećmi z Oszmian na Białorusi. Pierwszy dzień od dłuższego czasu nie pada deszcz i jest w miarę ciepło. Zabawom nie było końca. Dzięki naszym przyjaciołom były dla Dzieci prezenty. Było ciasto i słodycze. Na pewno pamiątki z Gdańska będą hitem w Oszmianach. Trudno było się rozstać. Może skorzystamy z zaproszenia i w jesieni odwiedzimy naszych małych PRZYJACIÓŁ.
  • 22 czerwca to jest koniec roku szkolnego. Nie było szans być wszędzie.
  • 21 i 22 i 23 czerwca wozimy łóżka, materace, pościel, koce i poduszki. Na 25 musi być wszystko gotowe na przyjęcie małych kolonistów. To się musi udać. I się udało.
  • 18 czerwca jedziemy do kilku wielodzietnych rodzin aż pod Chojnice. Nie zawsze jest tak jak mówią ludzie. Nieraz warto sprawdzić. Wieczorem trafia się nam 150 kg. bananów. Jedziemy z tym do Szymonowa do naszych małych przyjaciół z Białorusi. Oj tam był bal bananowy. Dostajemy trzy kartony wydawnictw Dziecięcych.
  • 16 i 17 czerwca mamy drugi raz w tym roku gości i to jakich. Są to DZIECI z OSZMIAN na Białorusi a jest ich 56. Pływamy dzięki WUŻ-owi po porcie gdańskim. Jesteśmy na Starym Mieście. Zjadamy obiad w "naszej" Szkole nr. 20 w Brzeźnie i ruszamy na spacer nad morze. Zapraszamy DZIECI na zakupy do dużego centrum Handlowego i przenosimy się do Sobieszewa na nocleg w Domu Pomocy Społecznej u Sióstr Pallotynek. Ale wcześniej ognisko ciasto kiełbasa. Niedziela to wyjazd do Gdyni. Jesteśmy na Darze Pomorza i na Błyskawicy. Wszyscy bawimy się w specjalnym symulatorze. Jedni lecą w kosmos inni jadą kolejką górska,lub motorem. Inni lecą samolotem lub są na tyle odważni i wybierają wszystko razem. Następnie jedziemy do Perły Bałtyku czyli Sopotu. Spacer po molu. Dzika plaża spotkanie z przedstawicielem Dziennika Bałtyckiego zabieramy na pamiątkę baloniki. Następnie jedziemy do Klasztoru Ojców Franciszkanów w Nowym Porcie na obiad.Bierzemy udział we Mszy Św. i prawie czas się rozstać. W czasie pobytu Tych DZIECI w Polsce się jeszcze zobaczymy.
  • 11 czerwca rozpoczeliśmy bardzo intensywne przygotowania do organizacji letniego wypoczynku DZIECI w Gdańsku.Trzeba załatwić łóżka, materace, koce, pościel no i poduszki.
  • 16 i 17 będziemy gościć drugą grupę w tym roku DZIECI z Oszmian na Białorusi.
  • 10 czerwca jesteśmy na festynie rodzinnym w gdańskiej dzielnicy STRZYŻA.Można się bardzo dobrze bawić przez wiele godzin.Jest to dobry przykład jak można spędzać czas.Gry,konkursy, zabawy,taniec i śpiew to dobry sposób na spędzenie czasu.
  • 9 czerwca mamy zaproszenie do Domu DZIECKA w Gdyni Dęmptowie.Dotarliśmy tam niedawno po raz pierwszy. Jest tam Festyn Dziecięcy.Oglądamy i zapoznajemy się z kolejną placówką która służy DZIECIOM.W tym domu ma być uruchomiony specjalny program opieki nad DZIECKIEM. Na terenie zostanie wydzielona specjalna część gdzie małżeństwo będzie się opiekować grupą 11 DZIECI.Szkoda jest to tak daleko od naszych szlaków. Na Festynie spoktykamy już polityków ,wybory do SEJMU tuż,tuż.
  • 7 czerwca jesteśmy na Targach Rybnych "POLFISH" które odbywają się w Centrum Targowym w Gdańsku. Ryb jest dużo. Są słodkowodne i morskie żywe i gotowe do jedzenia.Jest dużo zamkniętych w słoikach i puszkach więc może dla naszych podopiecznych coś z teg wypłynie.
  • 6 i 7 czerwca nawaliła nam ciężarówka.Brak hamulca uniemożliwia nam zbiórkę żywności w sobotę 6 czerwca.Może uda się naprawić.
  • 4 czerwca mamy małych gości. Przyjechali rano z Szymonowa.Jest to 58 DZIECI, które przebywają tam na koloni a są z OSZMIAN na Białorusi. Przyjechały z Siostrą Zakonną opiekunami i Ks.Ryszardem z Szymonowa który jest głównym organizatorem pobytu DZIECI w Polsce.Dzięki naszej zaprzyjaźnionej firmie WUŻ z portu gdańskiego pływaliśmy statkiem, byliśmy na starym mieście na wieży Kościoła Mariackiego.Potem pojechaliśmy do "naszej" Szkoły nr. 20 na obiad, a potem był spacer nad morzem i molo. Na pożegananie było jeszcze ciasto, herbata i prezenty.Były lody śpiew i tańce.Ciężko było się rozstawać.16 i 17 będzie następna grupa.Warto dla takich DZIECI cokolowiek robić. Dzieciom przekazujemy cztery kartony wydawnictw dla Dzieci i Młodzieży.
  • 2 czerwca rano jesteśmy na Festynie w Szkole w Mierzeszynie. Oczywiście śpiewamy, tańczymy,gramy.Jednym słowem dzieci bawią się bardzo dobrze.My również. Zabraliśmy ze sobą lody w proszku i specjalną posypkę czekoladową oraz trochę słodyczy. Mieliśmy również czasopisma dziecięce. Po południu byliśmy na Przeróbce u P.Heleny Prabuckiej.Było ognisko kiełbasa słodycze. Wszystko to odbywało się nad Martwą Wisłą więc było bardzo przyjemnie.Okazuje się że nie trzeba jechać gdzieś nad jezioro. Pan Ryszard Mikołajczyk nasz przedstawiciel pojechał z grupą niepełnosprawnych DZIECI do Wdzydz.Skansen wyraził zgodę na bezpłatny pobyt.Było świetnie, były gry i zabawy, ognisko.Wystarczy trochę chęci i można wiele zdziałać.
  • 1 czerwca wiadomo DZIEŃ DZIECKA tańczymy rano w KAZAMATACH.Są dzieci z 20 i 6 i z poza Gdańska.Taniec to jest to co dzieci lubią.To jest między 10 a 13.Następnie już tylko z grupą dzieci ze Szkoły w Wilczętach zwiedzamy Gdańsk zjadamy obiad w 20 spacerujemy po plaży molo w Brzeźnie no i oczywiście MC.Dużo wrażeń jak na jeden dzień.
  • 27 maja byliśmy w Domu Dziecka w Szymonowie.Zabraliśmy ze sobą coś nie coś. Banany ,ciasta,lody w proszku i coś słodkiego napewno się przydały. Przy Domu Dziecka powstało Warmińsko Mazurskie Stowarzyszenie Pomocy Dziecku i Rodzinie które było organizatorem Festynu. Było super. Śpiew, tańce i konkursy to jest to czego potrzeba oprócz miłości DZIECIOM. Uśmiech na wielu dziecięcych twarzyczkach swiadczy o konieczności organizacji takich imprez. Był to dla nas bardzo ważny dzień.Dowiedzieliśmy się że:
"Są ludzie, którzy mają zegarki a nie mają czasu.Państwo nie mają zegarków ale mają zawsze czas(dla dzieci)."oraz że
"Mały uśmiech osusza nawet największe łzy".
  • 26 maja na zakończenie Targów Żywności organizujemy koncert szant(piosenki morskie) dla uczestników w wykonaniu naszego zaprzjaźnionego zespołu "GREEN HOORN".Przy okazji jest szansa na prezentację dorobku Fundacji.
  • 24 maja na trzy dni przenosimy się na Targi Żywności.Tam będzie stała nasza ciężarówka, tam będziemy promować to co robimy.
  • 23 maja dostaliśmy 2 kartony czasopism dziecięcych i trochę materiałów papierniczych.Przyda się 1 czerwca tuż,tuż.
  • 21 maja pojechaliśmy na wycieczkę do Łeby. Zabrały nas DZIECI z Gimnazjum w Warczu. Byliśmy na wydmach i w porcie. Pływaliśmy statkiem po trzecim pod względem wielkości jeziorze w Polsce. Ruchome piaski w czsie wiatrów dostają się wszędzie.To było warto zobaczyć z jednej stony góry piaskowe a z drugiej cudowne morze. Niestety na kąpiel za zimna i za mokra była woda.
  • 15 i 16 maja dojechaliśmy do grupy DZIECI do Warszawy.Byliśmy wysoko(Pałac Kultury) i nisko(Metro) i w parku(Łazienki) i na Starym Mieście. Warszawa jest pięknym miastem ale bardzo dużym i bardzo męczącym.
  • 14 maja załatwiamy zgodę na promocję naszej działalności w czasie trwania Targów Żywności. Główny organizator czyli Międzynarodowe Targi Gdańskie podchodzi ze zrozumieniem do tego co robimy.Mamy zgodę na ustawienie naszej ciężarówki na targach w dniach 24-26 maja.
  • 12 maja rozpoczynamy przygotowania do 1 czerwca. Będzie dyskoteka w Klubie Muzycznym "KAZAMATY" To jest już pewne.
  • 11 maja byliśmy na uroczystym Chrzcie holownika "TAURUS" naszej bardzo zaprzyjaźnionej FIRMY "WUŻ" z portu gdańskiego. Jest to Firma z którą od bardzo wielu lat łączą nas i naszych podopiecznych bardzo przyjazne więzy. "WUŻ" wielokrotnie udostępniał nam swoją motorówkę "BOŻENA" którą woziliśmy DZIECI po porcie gdańskim.Cieszymy się bardzo z zakupu tej jednostki życząc "STOPY WODY POD KILEM". Tak trzymać.
  • 3-6 maja byliśmy na spotkaniu w Ustroniu laureatów konkursu Fundacji SOS którzy otrzymali tytuł Społecznika Roku.Była szansa zapoznać się z działalnością naszych przyjaciół.Uczestniczyliśmy w spotkaniach z mieszkańcami którzy interesowali się naszą działalnościa.Gospodarzem naszego spotkania był Ks.Alojzy Wencepel który przy swojej Parafii zorganizował noclegownię dla bezdomnych.Jest to wzór do naśladowania. NAPEWNO.Powstał też miejscowy Sztab dla bezrobotnych którego zadaniem jest atywne poszukiwanie pracy.Są już wyniki.Pozatym znaleźliśmy cudowne miejsce na wymianę DZIECI nie tylko wakacyjną.
  • 27 kwietnia uczestniczyliśmy w zakończeniu wernisażu dla DZIECI na Stogach.Przygotowaliśmy trochę nagród i było bardzo miło.
  • 23 kwietnia Pani Prabucka nasza wolontariuszka z Przeróbki reprezentowała nas na spotkaniu Rady Osiedla na Stogach, a chodziło o pomoc społeczną. Okazało się że najlepiej byłoby dostawać a jeszcze lepiej jak by to było z dostawą do domu. W drugiej połowie kwietnia czynimy starania o zorganizowanie spotkania społeczników w celu powołania Stowarzyszenia. Odbędzie się to w Ustroniu w dniach 5 i 6 maja.
  • 17 kwietnia pojechaliśmy do Łeby na spotkanie z właścicielami pensjonatów którzy mają zamiar latem zaprosić "nasze" DZIECI. Prowadzą kolonie i chcą dołączyć grupę naszych podopiecznych.Czy coś z tego wyjdzie zobaczymy.
  •  
  • 6-9 kwietnia już prawie się udało zdobyć nowe źródło pozyskiwania owoców.Niestety tylko prawie. Ale w przyszłości może się uda ? Przy tak dużej ilości głodnych ludzi a szczególnie DZIECI każde zmarnowanie żywności to ..... .
  • 1 kwietnia zostaliśmy zaproszeni na Gdańskie Targi Turystyczne. Oferta jest bardzo szeroka bardzo ciekawa no i nie bardzo dostępna dla naszych podopiecznych(ze względu na ceny).
  • 26 marca uruchomiliśmy AVIĘ i jest sprawna. Całe szczęście. Przed świętami jeszcze coś zbierzemy do jedzenia.
  • 14 marca dowiedzieliśmy się że nasz zaprzyjaźniony piekarz przestał piec chleb. To dla nas i naszych podopiecznych wielka bardzo wielka strata.
  • 13 marca wreszcie prawie po miesiącu udało się uruchomić naszą ciężarówkę.Może będzie chodzić. Zobaczymy. NIESTETY PO JEDNYM DNIU ZNOWU NIE JEŹDZI. Silnik już ma wiele za sobą.Co dalej zobaczymy? Najlepszy mechanik Portu Gdańskiego P.Wawrzyk po raz kolejny coś z tym zrobi.
  • 3 marca po raz pierwszy w sobotę w tym roku mieliśmy wolne. Na zaproszenie naszych podopiecznych wielodzietnych rodzin byliśmy w gościnie. Była kawa i ciasto DR. OETKERA. Byliśmy na sankach. Trochę pośpiewaliśmy i tak po spędzonym całym dniu wieczorem (bardzo wieczorem)wróciliśmy do domu.
  • 2 marca otrzymaliśmy zaproszenie z Biura Poselskiego Pana Posła Walendziaka w Elblągu do współpracy przy tworzeniu Banku Żywności na terenie Elbląga. Jest szansa że ta inicjatywa trochę nas odciąży.
  • 26 lutego odwiedziliśmy Dom DZIECKA w Sopocie. Dotarliśmy również do rodzinnego domu DZIECKA Państwa Strycharskich.
  • 08 Lutego przyjechali do nas Goście i to jacy. Chodziliśmy po Gdańsku zwiedzaliśmy Stare Miasto. Byliśmy w Dworze Artusa i w Kościele Mariackim i tu i tam i jeszcze tam. Oczywiście była też chwila na zakupy. A potem pojechaliśmy do Szkoły Podstawowej nr.20 na ciepły posiłek i spacer nad morzem (woda jest jednak bardzo słona) i na molo a potem jeszcze ciasto drożdżowe z Piekarni Tatarskiej i czas już było do domu.Tak w telegraficznym skrócie wyglądał pobyt DZIECI z Domu Dziecka w Szymonowie i nie tylko.
  • 01 Lutego w czasie ferii przyjechały do nas DZIECI z Gminy Wilczęta. Pływaliśmy statkiem naszej zaprzyjaźnionej firmy WUŻ "BOŻENA" po porcie gdańskim. Byliśmy u Oficera dyzurnego Kapitanatu Portu. DZIECI zapoznały się z zasadą działania wielu urządzeń które służą do zabezpiaczenia portu. A potem była Starówka,obiad jak zwykle w 20, spacer nad morzem ciasto i upragniony McDONALD. Ciężko było się rozstać. Do zobaczenia.
  • 26 01 2001 roku wybraliśmy się do Gimazjum w Warczu gdzie w czsie bardzo uroczystej zabawy karnawałowej śpiewaliśmy,tańczyliśmy,braliśmy udział w konkursach(jako jurorzy)czyli bawiliśmy się wyśmienicie. Tak trzymać
  • 25 stycznia 2001 roku gościliśmy na zabawie karnawałowej w Szkole Podstawowej w Mierzeszynie. Warto było tam jechać. Przydało by się lepsze nagłośnienie. Może ktoś pomoże. A w ogóle było bardzo ekstra.
  • 18 stycznia 2001 roku wybraliśmy się do Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 6 przy ul. Głębokiej w Gdańsku z PODZIĘKOWANIEM za pomoc jakiej nam udzielono przy organizacji choinki dla 2400 DZIECI podopiecznych Miejskiego Ośrodka Pmocy Społecznej w grudniu 1999 roku. Młodzież z II A zebrała w szkole dziewięć worków maskotek a następnie wspomagała nas w KAZAMATACH przy pilnowaniu porządku oraz bardzo intensywnie pracując w szatni. Postaramy się im odwdzięczyć. Może jakąś wycieczką.
  • 13 i 14 stycznia gościliśmy w Domu DZIECKA w Szymonowie. Ten DOM podoba nam się bardzo. Kontakty z nim trwają z przerwami od bardzo wielu lat. Wychowanków z opiekunami gościliśmy w 2000 roku w czasie wakacji na terenie Gdańska. Słuchając DZIECIĘCYCH opini o pobycie u nas mamy nadzieję że również w tym roku uda się nam zorganizować dla NICH wakacje.
  • 9 Stycznia 2001 roku Państwo Maria i Władysław Ornowscy byli gośćmi Szkoły Podstawowej Wilczętach w woj.warmińsko-mazurskim. Fundacja od pewnego czasu współpracuje z tą Szkołą niosąc pomoc DZIECIOM tam się uczącym, dostarczając produkty żywnościowe oraz czasopisma dziecięce. DZIECI przygotowały spektakl teatralny "Królewna Śnieżka"za co otrzymały wielkie brawa. Pani Dyrektor pochwaliła się osiągnięciami Szkoły (a jest czym)oraz wyrażono wolę dalszej współpracy.

Wstecz

pity 2017